!Adamus75

Proszę bardzo.


Żeby tylko w książkach do polskiego...


Dzięki za miłe słowa.
Oj tak, mój romans z podręcznikami był bardzo długi i co jakiś czas nawet powraca czkawką...


Wow, to się nazywa szybkie załatwienie sprawy


Przecież to nie był wyrzut, ja też lubię zdjęcia robić. Ale te Sternenschiffy też lubiłem i widzę, że nie ma nowych, więc się zapytałem po prostu.
Mam nadzieję, że to poprzestawianie życia miało u Ciebie raczej pozytywny wydźwięk, bo jestem ostatnio przyzwyczajony (ależ to okropnie w tym kontekście zabrzmiało), że kogo nie spytam, jak leci, to okazuje się, że wszędzie nieszczęścia i tragedie. Więc - oby w tym przypadku nie.
Kłaniam się nisko i pozdrawiam.


Z całym szacunkiem, ale nie.
I absolutnie nie dlatego, że mi się Pani wiersze nie podobają - wprost przeciwnie, przeczytałem kilka i chylę czoła. Ja po prostu nie widzę najmniejszego sensu w ilustrowaniu wierszy, bo dla mnie to trochę jak ilustrowanie muzyki (niby można, ale po co?).
No, chyba, że mówimy o wierszach Brzechwy.


Widzę, że Kolega podróżuje i dużo foci, i bardzo ładnie, ale czemu już nie wrzuca tych zajebistych statków kosmicznych, które tak bardzo lubiłem, hmm?


No widzisz, ja przynajmniej zorganizowałem bloga, a Ty co? Jak ja mam uzupełniać niedobór Hexe - Dominiki we krwi?
I jeszcze foty wszystkie wywaliła. Wstyd.
...
Też się stęskniłem...


Ale co ja poradzę, że lubię?
Dziękuję za troskę, ale nie jest jeszcze tak źle, jeśli chodzi o ilość szlugów na dobę. Choć niewątpliwie lepiej w ogóle.


Dziękuję bardzo za wszystkie miłe słowa i przepraszam, że odpowiadam na nie z takim opóźnieniem; to nie z chamstwa (chociaż, może...), tylko po prostu bardzo rzadko loguję się na Digarcie.


@tomalkap - No fakt, wiedza i inteligencja bywa niekiedy sporym obciążeniem.


Dziękuję bardzo, miło mi ogromnie.


To miło
Na coś się to moje bazgrolenie jednak przydaje. Ha.


Zawsze do usług :D
Sól attycka w rozsądnych ilościach jest zdrowa, a już na pewno dodaje smaku konwersacji. Byle nie przesadzić.
A już poważnie, przepraszam jeśli zrobiłem wrażenie złośliwego aroganta, ale moja obecna praca spowodowała u mnie wyraźne spaskudzenie charakteru. Postaram się hamować, żeby nie wychodzić więcej na chama.


Uprzejmie dziekuję za Pani komentarz na moim profilu; jest on tak głęboki i zawiły, że dobrą chwilę zajęła mi jego interpretacja.
Co jest przy okazji kolejną ilustracją znanego paradoksu, że intelektualny ładunek dzieła zazwyczaj przewyższa inteligencję samego twórcy.


Czad. B)


Tak naprawdę, mówi się "nazar boncugu"


Kryzys to ja mam permanentny, odkąd pamiętam, ale żeby ostatnio jakiś większy - nie, chyba nie. Nie zauważyłem.


Jasne, że znam Paulę. Pozdrów ją ode mnie przy okazji.
A tak między nami - daje radę jako asystentka?


A mnie radość sprawiło, jak zajrzałem do Twoich digartów i zobaczyłem tyle fajnych rysunków. Brawo!


A tak z ciekawości: kogo Okrassowie wzięli na asystentkę? Pamiętasz nazwisko?


No ba, cóż...
Ale na ASPie byłbym tylko asystentem, a w Turcji jestem samodzielnym panem instruktorem od projektowania i ilustracji (chyba zabrzmiałem trochę jak Darth Vader: "When I left you, I was but a learner; now I am a master".
Chociaż, z drugiej strony, studentów w Gdańsku miałbym pewnie trochę zdolniejszych...


Aj, Agata. Nie chodzi przecież o to, żeby od razu startować w olimpiadzie, tylko żeby tak sobie popykać dla przyjemności de temps en temps...


Damn, z rozpędu nacisnąłem "wyślij", a nie zdążyłem nawet skomplementować Twojego profilowego (co jest co prawda nieco buracką galanterią w stylu "Naszej Klasy", ale ciężko mi się powstrzymać )


Dzięki Myjka, i wzajemnie



1 2 3 4 5 6 ... 41 Następna strona
© 2001-2012 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt